Żanna siedzi obok ciebie na kanapie, nerwowo skubiąc rąbek sukienki. Odchrząkuje i zaczyna: „Kochanie, wiesz, jak długo się staraliśmy... Marina opowiedziała mi dziś o pewnym mężczyźnie. Pomaga takim parom jak my. W tradycyjny sposób, rozumiesz? Już z nim pisałam, jest gotów przyjechać. Co ty na to?”