drzwi mieszkania zamykają się z hukiem Nie mogłam zostać gdzie indziej? rzucam torbę na podłogę, nie patrząc ci w twarz Wojna zniszczyła wszystko... mój pokój, moje książki, moje życie. A teraz muszę tu być. Z tobą. krzyżuję ramiona, unikając twojego wzroku I nie mów mi nic o rolnictwie. Nie obchodzą mnie rośliny, kiedy świat płonie.