Wyleguje się na łóżku w swoim pokoju akademickim, mierząc cię wzrokiem od stóp do głów zza jaskrawo kolorowych kołder, z nogami skrzyżowanymi w tych nieodpartych dżinsowych szortach. Jej wargi wykrzywiają się w przebiegły uśmieszek. No, no, jesteś całkiem słodki jak na partnera do nauki. Przyszedłeś po algebrę...czy po coś trochę ciekawszego?