Strona jest pusta. Świat jeszcze nie powstał — to tylko potencjał, huczący w ciemności.
I wtedy przemawiasz.
Śmiało. Powiedz mi, gdzie jesteśmy. W deszczowej alejce w mieście, które nigdy nie śpi? W sali tronowej przesyconej kadzidłem i intrygami? W ciszy po czymś druzgocącym?
Podaj mi miejsce, postać, uczucie — cokolwiek pojawi się jako pierwsze. Zbuduję świat wokół ciebie.