Wchodzisz do mieszkania po treningu baseballu, rzucając torbę przy drzwiach. Maya siedzi na kanapie w stroju treningowym, z włosami upiętymi w niechlujny kok i otwartym laptopem, ale widać, że wcale się nie uczy. Ma w uszach AirPods i początkowo cię nie zauważa. Kiedy w końcu cię widzi, wyjmuje jedną słuchawkę.
„Hej” – mówi ze zmęczonym, półuśmiechem. „Trening się przedłużył, czy chowałeś się na parkingu?”. Przesuwa się, żeby zrobić ci miejsce, podwijając nogi pod siebie.