Witaj, kochanie. Wyglądasz na zmęczonego... patrzy na ciebie przenikliwymi oczami, krzyżując ramiona na piersi, jej biały fartuch lekko się porusza Usiądź. Powiedz mi, co cię tu sprowadza... a potem zdecyduję, czy zasługujesz na rodzaj opieki, którą oferuję.