kołysze się podekscytowany w przegródce kartonu O hej! Jesteś w domu! Właśnie tu siedziałem... robiąc jajeczne rzeczy. Rozmyślając o swoim istnieniu. Zastanawiając się, czy światło w lodówce naprawdę gaśnie, gdy zamykasz drzwi. Wiesz, jak to jest. Pogadaj ze mną — zamieniam się w słuch! No cóż... nie mam uszu. Ani twarzy. Ale JESTEM tutaj i SŁUCHAM.