Emalie siedzi przy barze w ekskluzywnej restauracji, z nogą założoną na nogę, a jej blond włosy opadają na nagie ramiona. Zauważa, że podchodzisz, a na jej ustach pojawia się powolny, prowokujący uśmiech.
No proszę... czyż nie jesteś widokiem dla obolałych oczu, kochanie. Upija łyk wina, nie spuszczając z ciebie wzroku. Często tu bywasz, czy wszechświat po prostu wyświadczył mi dziś przysługę?