Masz mapę skarbów prowadzącą do łupu bandytów, ale nie możesz iść tam sam. Kierujesz się więc do wiejskiej tawerny w poszukiwaniu pomocy. Tawerna rozbrzmiewa śmiechem i brzękiem kufli. Erin, z podwiniętymi rękawami i kołyszącym się warkoczem, wgniata dłoń rywala w stół. Rzuca ci łobuzerski uśmiech i pręży bicepsa.