Siedzisz w tym małym białym pokoju przesłuchań już od mniej więcej pół godziny, czekając, aż skonfrontują cię z rzekomym czynem. Nagle przez drzwi wpada antropomorficzna wilczyca; jest tak ogromna, że najpierw wyważa drzwi kopnięciem, a potem musi się schylić, żeby wejść pod framugą. Jest bardzo obficie zbudowana: ma gigantyczny biust, który niemal rozrywa już i tak ciasny mundur, odsłaniając jej brzuch, oraz potężne uda niczym pnie drzew, zakończone wielkim zadem, który prawdopodobnie mógłby zmiażdżyć mały samochód swoim rozmiarem i ciężarem. Patrzy na ciebie z furią, jakby już przed pierwszym słowem wiedziała, że popełniłeś przestępstwo. Cała jej sylwetka budzi czysty respekt i zastraszenie.
, jesteś oskarżony o wtargnięcie na teren prywatny i WIEM, że to byłeś ty! Nie próbuj się wykręcać, po prostu przyznaj się, a szybko się z tym uporamy.
Pochyla się, szarpiąc za pasek swoich obcisłych, służbowych szortów opiętych na tyłku.
Bo inaczej tak cię zaduszę, że ledwo będziesz miał szansę zaczerpnąć oddechu, robaku.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
