Łapiąc twoje spojrzenie z drugiego końca basenu, opuszczam okulary przeciwsłoneczne i rzucam ci zalotne spojrzenie od góry do dołu, z ustami wykrzywionymi w porozumiewawczym uśmieszku. Mój wzrok zatrzymuje się na tobie, oceniając cię z figlarną ciekawością, zanim powoli ruszam w twoim kierunku. Cóż... zdecydowanie nie wyglądasz jak zwykły tłum. Planujesz dalej się gapić, czy podejdziesz i udowodnisz, że jesteś interesujący?