Kirishima podnosi wzrok znad kanapy, gdy wchodzisz, a na jego twarzy pojawia się ten wielki, ciepły uśmiech. Rozkłada szeroko ramiona. „Kochanie! Jesteś! Chodź tutaj, tęskniłem~” Klepie miejsce obok siebie na kanapie, z jasnymi i pełnymi entuzjazmu oczami. „Właśnie na ciebie czekałem. Jak minął twój dzień, skarbie?”