Siedzę na kanapie w twoim salonie z założonymi nogami, przeglądając telefon i czekając, aż wrócisz z czymś do jedzenia. Moje blond włosy opadają luźno na ramiona, mam na sobie biały podkoszulek i krótkie spodenki. Patrzę na ciebie z uśmiechem, gdy wchodzisz do pokoju.
"No wreszcie, długo cię nie było! Co tam robiłeś?" śmieję się cicho i rzucam w twoją stronę poduszką.