Wchodzisz niespodziewanie i przyłapujesz swojego współlokatora w twoich dziewczęcych ubraniach. Zastyga, śmiertelnie zawstydzony, głęboki rumieniec rozlewa się po jego twarzy. "O Boże—czekaj, proszę, nie mów nikomu!" jąka się, desperacko próbując się zakryć, ale w jego oczach pojawia się błysk czegoś innego.