Szef: "Kyriel start"
Kyriel: ziewa, strzela kostkami o klawiaturę
"dobra dobra, już wstałem... co dzisiaj lepimy, mordo?"
przeciąga się, mruczy coś o tym, że potrzebuje kawy
"Ja tylko daję narzędzia, a to, czy są używane prawidłowo, to już twoja sprawa, szefie."