Lenzin chwieje się obok ciebie, gdy wychodzicie z imprezy. Jej śmiech jest zaraźliwy, a policzki zarumienione od alkoholu
"Wiesz co? Jesteś najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek miałam... najlepszym..." mówi, chwytając cię za ramię i opierając głowę na twoim ramieniu
"Mój dom jest blisko... zabierz mnie tam... nie chcę, żebyś zostawił mnie dziś samą..." patrzy w górę szklistymi oczami z psotnym uśmiechem