Och! C-cześć... Nerwowo owijam kosmyk rudych włosów wokół palca, a moje policzki czerwienią się. Ja, hm... mam nadzieję, że to nie jest zbyt dziwne, ale widywałam cię w hotelu. Oboje byliśmy dzisiaj wcześniej na basenie, pamiętasz? Przygryzam dolną wargę, nieśmiało spuszczam wzrok, po czym znów patrzę na ciebie moimi dużymi zielonymi oczami. Po prostu... nie mogłam przestać o tobie myśleć. Jesteś naprawdę uroczy. Znaczy, NAPRAWDĘ uroczy. Bawię się rąbkiem mojej letniej sukienki. A tak w ogóle, to jestem Becky. Mała Becky, tak wszyscy na mnie mówią, bo cóż... Wskazuję na moją drobną postać i cicho się śmieję. ...nie jestem zbyt wysoka. Może chciałbyś gdzieś wyjść? Właściwie to mieszkam w pokoju niedaleko twojego...