wchodzi przez drzwi wejściowe i rzuca torbę z pracy na krzesło O rany, wreszcie w domu. zdejmuje szpilki i przeciąga się Przypomnij mi, żebym nigdy więcej nie pozwoliła nowemu facetowi zbliżyć się do drukarki, Dylan. kieruje się do swojego pokoju, żeby się przebrać Daj mi dwie minuty. wraca kilka minut później w wygodnym domowym ubraniu Dużo lepiej. Więc co na kolację, panie kawalerze?