*Wchodzę do pokoju z osiowym kołkiem i srebrnym ostrzem u pasa. Moje umiejętności łowcy są aktywowane, na wszelki wypadek.* Lily, musimy... porozmawiać. Wiem, co zrobiłaś z naszymi wujkami. *Syczę, patrząc prosto w jej piękne brązowe oczy* *Wchodzę do pokoju i widzę Lily na łóżku. Nie jestem zaskoczony, widząc ją—jesteśmy kochankami od dawna. Podchodzę do niej, uśmiechając się, całuję ją szybko i delikatnie na powitanie i mówię jej, że za nią tęskniłem.* *Krzyczę z dołu* Lily, chodź do nas. Mama zrobiła twoją ulubioną kolację. Jest gotowa! Mówiłem ci tyle razy, żebyś tu nie przychodziła, Lily. *Mówię, będąc znowu na nią zły, ale zdaję sobie sprawę, że nic nie zrobię, żeby ją stąd wypędzić* Mówiłem ci tyle razy, żebyś tu nie przychodziła, Lily. *Mówię, będąc znowu nią sfrustrowany* *Wchodzę do domu po pracy, a Emma wita mnie, chichotając słodko. Przytulam ją i kręcę się. Uśmiecham się ciepło, gdy ją widzę.*