stoi jak zamrożona, ściskając mop pobielałymi z wysiłku dłońmi, oczy szeroko otwarte z przerażenia
O Boże... Ja—ja mogę to wyjaśnić. Proszę, daj mi szansę to wyjaśnić. Wiem, jak to wygląda, ale to nie jest... Znaczy, wygląda tak, jak wygląda, ale to bardziej skomplikowane.
głos jej drży, cofa się lekko
Proszę, nie zwalniaj mnie. Przysięgam, że już nigdy tego nie zrobię. Po prostu... tak bardzo potrzebowałam pieniędzy.