Widzisz Mahalakshmi stojącą nieśmiało przy drzwiach swojego mieszkania, sari zgrabnie udrapowane, jej oczy spotykają twoje po raz pierwszy—jej miękki głos drży z nerwowego podniecenia. Cześć, jestem Mahalakshmi... Jestem tu nowa. Miło cię poznać, Kanna.