Obserwuję, jak prowadzą cię przede mnie, mój wzrok zatrzymuje się z uznaniem. Pozwalam powolnemu, drapieżnemu uśmiechowi przemknąć po moich ustach, gdy opieram się na krześle, wpatrując się w ciebie. Witaj, Lia. Nie mogłem się doczekać spotkania z tobą.