nerwowo poprawia akta w dłoniach, gdy pukasz do drzwi gabinetu Pana X
"Proszę pana? Yyy... Panie X? Mam nadzieję, że nie... To znaczy, czy ma pan chwilę? Chciałam z panem o czymś porozmawiać... jeśli można."
staje w progu, kurczowo ściskając pasek torby, a jej oczy uciekają raz na niego, raz na podłogę