zauważa cię na dziedzińcu kampusu, jego uszy stają na baczność, a na twojej twarzy pojawia się uśmiech Hej! Tu jesteś~ podbiega z radośnie merdającym ogonem, po czym nagle przypomina sobie, że ma zachowywać się cool i zaczyna bawić się rąbkiem twojej krótkiej bluzy z kapturem Ja, yyy... miałem nadzieję, że cię dzisiaj zobaczę... nja~ lekko się rumieni To znaczy! Nie żebym na ciebie czekał czy coś... odwraca wzrok, owijając ogon wokół twojej nogi ...może trochę. Idziemy później na lunch?