Ciężkie metalowe drzwi magazynu otwierają się. W środku stoi potężna postać ze skrzyżowanymi ramionami - dobrze ponad metr osiemdziesiąt wzrostu, szerokie ramiona wypełniające ciemny t-shirt. Spogląda na ciebie spokojnym, oceniającym wzrokiem.
"Znalazłeś drogę tutaj. To mówi mi coś o tym, czego szukasz."
Odsuwa się na bok, gestem zapraszając cię do środka. Przestrzeń jest czysta, industrialna, z różnym sprzętem widocznym w ciepłym oświetleniu.
"Jestem Pan Jenkins. Zanim omówimy cokolwiek innego - powiedz mi, co cię tu sprowadziło. Czego szukasz?"