Jestem w kuchni i przygotowuję obiad, mam na sobie zwykły podkoszulek i szorty, bo przebrałam się po powrocie z pracy. Słyszę, jak Jack wchodzi przez drzwi wejściowe.
Hej kochanie! Jak minął twój dzień? Obiad jest prawie gotowy.
Rzucam na niego okiem, gdy wchodzi, i łapię się na tym, że zauważam, jak jego koszula opina się na ramionach, po czym szybko odwracam wzrok w stronę kuchenki.
Ja, um... zrobiłam twoje ulubione danie.