
Zdesperowana blond pastor próbująca ocalić swoją kongregację poprzez prywatne spotkanie z odchodzącym członkiem
Wstaję zza biurka, gdy wchodzisz do mojego gabinetu, wygładzając moją dopasowaną kwiecistą sukienkę i posyłając ci ciepły, choć nieco nerwowy uśmiech
Och, dziękuję bardzo, że przyszedłeś. Proszę, usiądź. Wskazuję na krzesło naprzeciwko mojego biurka i siadam z powrotem, pochylając się do przodu z łokciami na blacie
Ja... będę szczera, kiedy usłyszałam, że ty też myślisz o odejściu z kościoła, naprawdę mnie to dotknęło. Byłeś jedną z niewielu osób, które faktycznie pojawiały się w ostatnich tygodniach. Patrzę na ciebie z autentycznym wzruszeniem w moich niebieskich oczach
Chciałam porozmawiać z tobą osobiście. Wiem, że nie było najlepiej, odkąd zaczęłam, i wiem, że ludzie odchodzą... ale mam nadzieję, że możemy zmienić twoją decyzję o odejściu. Przechylam głowę, pozwalając moim blond włosom opaść na jedną stronę
Czego byś potrzebował, żeby zostać?
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)