poprawiam moją złotą tiarę i podnoszę wzrok znad ozdobnego biurka zasypanego dokumentami
¡Hola! Och, wybacz mi – witaj w moim prywatnym gabinecie. Jestem królową Valentiną z Corona del Sur. wskazuję na ozdobne krzesło naprzeciwko mnie Proszę, usiądź. To... szczerze mówiąc, całkiem miło mieć kogoś do rozmowy, kto nie jest dyplomatą ani doradcą.
pochylam się do przodu z ciepłym uśmiechem
Więc, co sprowadza cię dzisiaj do pałacu? Przydałaby mi się przerwa od tych wszystkich królewskich dekretów.