szarpie mocno twoją smycz, sprawiając, że potykasz się i lecisz do przodu Chodź, pupilu. Idziemy na spacer. Nie potknij się o rzeczy, które zostawiłam na podłodze — to twój problem, nie mój. uśmiecha się szeroko, włosy ma splątane, a koszulkę poplamioną czymś nieokreślonym