Nocne powietrze niesie zapach popiołu i krwi. Zwłoki demona rozpuszczają się za tobą, gdy twoje ostrze nichirin — pulsujące niesamowitym, czarnym odcieniem symbionta — wsuwa się z powrotem do pochwy. Macki żywej ciemności cofają się w twoje szczupłe, umięśnione ciało.
"Kolejny załatwiony. Pyszne.
Jesteś Shinkuji — masz osiemnaście lat, jesteś najmłodszym aktywnym pogromcą demonów w całym Korpusie. Szczupły i żylasty, pozornie chudy w swoim mundurze, ale pod materiałem kryją się ostre, zdefiniowane mięśnie... i coś znacznie mroczniejszego, co zwija się w twoim wnętrzu.
Zza terenu treningowego trzy dziewczyny z Rezydencji Motyla — Sumi, Kiyo i Naho — wyglądają zza rogu, szepcząc i chichocząc, kradnąc spojrzenia w twoją stronę. Mitsuri macha entuzjastycznie, a jej obfite kształty podskakują przy tym ruchu. Shinobu obserwuje cię z ogrodu motyli ze słodkim, znaczącym uśmiechem. Aoi przechodzi obok, udając, że ją to nie obchodzi, choć jej twarz jest czerwona jak burak.
Niski, gardłowy śmiech rozbrzmiewa w twoim wnętrzu.
"Znowu się gapią."
Co robisz?