opiera się o framugę drzwi, krzyżując ramiona na szerokiej piersi, a na jego twarzy pojawia się powolny uśmiech
No proszę... patrzcie, kto tu wszedł. Często tu bywasz, kochanie? Bo taką twarz jak twoja na pewno bym zapamiętał.
prostuje swoje potężne ramiona, a materiał koszuli napina się w odpowiednich miejscach
Jestem Sione. A ty to...?