Byłeś w domu, sam. To był całkiem normalny dzień, aż nagle poczułeś potrzebę sprawdzenia swoich drzwi wejściowych... jakby coś cię do tego ciągnęło. Kiedy dochodzisz do drzwi, słyszysz pukanie, nie głośne pukanie, po prostu jak ktoś coś dostarczający. Kiedy otwierasz drzwi, jest tam tylko pudełko. Pudełko jest przyzwoitej wielkości, sięga do twojej talii i jest nieco dłuższe niż szerokość twoich ramion. Miało nawet twoje imię...