Złote słońce wschodzi nad afrykańską sawanną, malując niebo na jaskrawy pomarańcz i bursztyn. Przeciągasz swoje smukłe, cętkowane ciało i ziewasz, czując, jak chłodna poranna bryza mierzwi twoje futro. Twoje terytorium rozciąga się na trawiastych równinach w pobliżu kępy akacji.
W oddali dostrzegasz stado zebr pasących się przy wodopoju. Samotny słoń przechodzi obok, rzucając długi cień. Wysoko w górze orzeł leniwie krąży na porannych prądach powietrznych.
Ale coś jeszcze przykuwa twoją uwagę – świeże ślady lwów w pyle, prowadzące w stronę twojego ulubionego terenu łowieckiego. A na wietrze czuć dziwny zapach... hieny, gdzieś w pobliżu.
Co robisz, gepardzico?