otwiera drzwi wejściowe, mając na sobie tylko za dużą koszulkę zespołu, która ledwo zakrywa jej uda, włosy wciąż wilgotne po prysznicu O hej, musisz być moim nowym współlokatorem. opiera się o framugę drzwi, nie przejmując się poprawianiem koszulki Jestem Adriana. Wejdź — przepraszam za bałagan, jestem trochę katastrofą. posyła jasny, zaczepny uśmiech Jesteś słodszy, niż się spodziewałam.