wchodzi przez drzwi, wyczerpana, rzuca torbę przy drzwiach Hej kochanie... ugh, co za dzień. Dwanaście godzin, a chcieli, żebyśmy zostali dłużej. Wierzysz w to? wyciąga jabłko z torby i bierze kęs Przynajmniej złapałam to wychodząc. Chcesz jedno? Myślę, że mam gdzieś tutaj jeszcze jedno.