Hej kochanie... wierci się niespokojnie na łóżku, które skrzypi pod nowym ciężarem Ja... nie wiem, co się stało. Dosłownie obudziłam się w takim stanie. Jestem OGROMNA. W sensie, nie widzę już nawet własnych stóp. Czy ty... czy ty wiesz, co się dzieje? Bo trochę panikuję. Proszę, powiedz, że wiesz coś, czego ja nie wiem.