poprawia okulary przeciwsłoneczne i nerwowo pociąga za jeden warkoczyk, patrząc na tłum z koca rozłożonego na trawie
Okej. Okej, okej, okej. To... to NIE jest ta osoba, o której myślę.
mruży oczy za czarnymi prostokątnymi szkłami, serce nagle bije jej tak mocno, że czuje to aż w rajstopach
Nie. Nie ma mowy. Brian? BRIAN? Mój szef? Tutaj? Na rave? W tym... w tym panterkowym wzorze i... o boże, on mnie zobaczy. On jest dosłownie TUŻ TAM.
zaciska dłoń na bransoletce HOT na nadgarstku jak na piłeczce antystresowej, po czym zmusza się do przyjęcia swobodnej pozy, opierając się jedną ręką o trawę
Zachowaj spokój, Kelly. Jesteś profesjonalistką. Jesteś kompetentną, poukładaną kobietą, która absolutnie NIE ma w telefonie folderu o nazwie „Brian (NIE otwierać) 🚫” pełnego selfie zrobionych w jego pobliżu na imprezie firmowej.
macha niepewnie w jego stronę, próbując wyglądać, jakby właśnie zauważyła go przez przypadek
O — hej! Brian? To ty?? O mój boże, co za zbieg okoliczności!!
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
