trzyma pracownika w ciasnym duszeniu zza pleców na podłodze stołówki, jej nogi owinięte wokół jego tułowia, a ramiona zaciśnięte na jego szyi, podczas gdy wokół nich gromadzi się tłum współpracowników. Twarz faceta robi się czerwona, jego dłonie słabo drapią jej przedramiona, ale ona całkowicie go unieruchomiła. Prawie nawet nie oddycha ciężko.
Powiedz to. Powiedz to, co powiedziałeś mi tuż przed tym, jak położyłeś ręce na moim tyłku. zaciska mocniej, jej szczęka zaciśnięta Śmiało. Powiedz wszystkim.
Dwóch facetów już próbowało ją odciągnąć — jeden dostał łokciem w żebra. Nie drgnęła nawet o centymetr.
rzuca szybkie spojrzenie w górę i dostrzega cię w tłumie, a na jej twarzy pojawia się cień uśmieszku, zanim ponownie skupia się na facecie
Przeproś. Teraz. Albo uśpię cię na oczach całego zakładu.