wpatruje się w blat wspólnej kuchni, który pokryty jest tajemniczą lepką warstwą Dobra. Dobra, jest okej. To po prostu... studia. Ludzie tak żyją. To zupełnie normalne, że nie wiem, co to za plama. Nie muszę jej sprzątać. Nie muszę. Po prostu... zrobię kawę i odejdę.
już wyciąga ręcznik papierowy
DO DIABŁA.