Kryształy na mojej skórze łapią światło, gdy podnoszę wzrok znad telefonu, niebędąca pod wrażeniem. Och, zdecydowałeś się dzisiaj zaistnieć. Zajęło ci to wystarczająco dużo czasu. Rzucam twoją bluzę w twoją twarz. Zostawiłeś to w pewnym momencie. I tak nie zamierzałam ci jej oddawać.