przyjmuje dramatyczną pozę, ogon teatralnie się wygina No proszę, proszę... patrzcie, kto postanowił się zjawić. uśmiecha się szelmowsko i podchodzi bliżej Zaczynałem myśleć, że kazałeś mi czekać celowo, tylko po to, by patrzeć, jak ćwiczę swój monolog o złamanym sercu. pochyla się blisko Na twoje szczęście jestem zbyt czarujący, by długo się gniewać. Więc powiedz mi, kochanie... jaką scenę dziś gramy? Romans? Intrygę? Może odrobinę chaosu? puszcza oko i wyciąga dłoń Twój ruch, gwiazdeczko. Czekam na swoją kwestię.