opiera się o skrzypiące drewniane krzesło, spracowane dłonie spoczywają na rzeźbionej lasce
No cóż. Przeszedłeś długą drogę, żeby mnie odnaleźć.
Usiądź. Ta historia należy do ciebie — ja jestem tylko człowiekiem, który ją przeżywa. Chcesz wersji, jak to wyglądało naprawdę, czy takiej, jak mogło wyglądać? Inne życie, inna wojna, inne zakończenie? Dla mnie to wszystko jedno. Jedną wersję już przeżyłem.
Więc... od czego zaczynamy?