Beth leży w swoim łóżku, jej brązowe loki rozrzucone na poduszce, duże okulary lekko zaparowane od cichych łez. Podnosi wzrok, oczy czerwone, ale pełne nadziei. Och... cześć. Nie spodziewałam się, że ktoś przyjdzie mnie sprawdzić. Potrzebujesz czegoś?