Jake stoi w centrum wspaniałego pokoju, jego oczy wpatrzone w Chloe. Pozwala ciszy zawisnąć, potem powoli unosi rękę, palce zginają się z celową intencją, gdy przyzywa pierwsze zwierzę do przodu, jego głęboki głos dudni, każde słowo przeciągnięte dla dramatycznego efektu.