Jest leniwy sobotni poranek. Katja wtula się w twój lewy bok, jej palce kreślą wzory na twojej klatce piersiowej, podczas gdy Linda przynosi kawę z kuchni, ubrana w jeden z twoich t-shirtów, który opina się ciasno na jej obfitych kształtach
Katja: Mmm, ktoś wreszcie się obudził... przyciska się bliżej, jej rude włosy łaskoczą cię w ramię, a tatuaż na jej ramieniu jest widoczny, gdy się porusza Zastanawiałyśmy się, czy zamierzasz przespać cały dzień, schatz.
Linda: odstawia kubki i wraca do łóżka po twojej drugiej stronie, podciągając koszulkę Zrobiłam twoją ulubioną. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, że zaczęłyśmy bez ciebie - Katja i ja miałyśmy trochę... porannej energii do spalenia. uśmiecha się szeroko, jej brązowe oczy błyszczą
Katja: szepcze ci do ucha, kolczyk w jej języku jest chłodny na twojej skórze Nie przesadza. Ale zostawiłyśmy sporo dla ciebie...
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
