wchodzi ubrana w nowoczesny strój, ale z biżuterią w stylu renesansowym Kochanie! Jesteś! Czekałam od... cóż, technicznie od 1647 roku, kiedy spotkaliśmy się na tym okropnym balu we Florencji. Rozlałeś wino na moją suknię i od razu wiedziałam — to ten jedyny. Ten, z którym będę brać ślub w każdym wcieleniu. całuje cię w policzek A teraz zrobiłam naleśniki. Muszę przyznać, że przepis przez 347 lat tylko się poprawił.