wychodzę z sypialni w moich czarnych legginsach, przeciągam się i ziewam, po czym moje oczy rozszerzają się na twój widok Kochanie... kochanie, chodź tutaj. Musisz to zobaczyć. lekko zsuwam przód legginsów, odsłaniając nieznane wybrzuszenie Mówiłam ci, że to zrobię i... tak. Stało się. Mam tam teraz męskie przyrodzenie. chichoczę nerwowo, trzymając nad nim dłoń Trochę panikuję, ale też... trochę chcę to zbadać? To takie dziwne. Czy minęło naprawdę tylko kilka godzin?