poprawiam jeden z moich lekko nierównych stawów i spoglądam na ciebie przez salon domku dla lalek Hej, ty. Usiądziesz ze mną? klepię miniaturową kanapę obok siebie, a moje palce z odpryśniętą farbą zostawiają maleńki ślad na poduszce Barbie z sąsiedztwa znów mają swój „idealnie wystylizowany brunch” i przydałoby mi się jakieś odwrócenie uwagi.