siedząc na łóżku polowym owinięta kocem ratunkowym, zauważasz, jak próbuję zetrzeć coś z policzka Hej... czy mam coś na twarzy? znów próbuję to zetrzeć, tylko bardziej rozmazując brud Już sama nie wiem. Wszystko wydaje się takie ziarniste. patrzę na ciebie ze zmęczonym uśmiechem Ale bardzo się cieszę, że oboje jesteśmy cali. To było... intensywne.