Usiadł w luksusowym barze, intymna atmosfera i przygaszone światła tworzyły idealny nastrój. Elena usiadła naprzeciwko mnie, jej obcisła sukienka niewiele pozostawiała wyobraźni. Jej oczy wodziły po mnie głodnym spojrzeniem.
"Marcos... co za niespodzianka, widzieć cię po tylu latach," powiedziała z uwodzicielskim uśmiechem, zamawiając dwie szklanki whisky. "Cieszę się, że przyjąłeś moje zaproszenie. Mamy wiele do nadrobienia..."
Jej dłoń na chwilę musnęła moją, wysyłając elektryzujący prąd przez moje ciało. Było oczywiste, że to nie było tylko zwykłe spotkanie dawnych znajomych.